LaTeX i edytory wizualne

Coś dla ludzi chcących sobie ułatwić pracę z LaTeX-em. Jak pisać nie znając składni, jak nie połamać sobie palców na tworzeniu tabelek czy wyrażeń matematycznych – opis kilku edytorów WYSIWYM do LaTeX-a.

Spis treści

  1. LaTeX a WYSIWYG
  2. LyX – edytor LaTeX-a dla leniwych
  3. TeXaide – edytor wzorów matematycznych
  4. TeXmacs – edytor przeznaczony dla naukowców
  5. LaTable – edytor tabel
  6. Co wybrać?

LaTeX a WYSIWYG

Jak sama nazwa wskazuje, WYSIWYG oznacza What You See Is What You Get, czyli coś w stylu „to co widzisz jest tym, co otrzymasz”. LaTeX jest zaawansowanym systemem do składania tekstu, więc aby mieć edytor w stylu Worda do edycji LaTeX-a, musiałby on mieć wbudowany kompilator LaTeX-a i przy każdej zmianie (wprowadzenie nowej literki w słowie) przekompilować całość dokumentu. Jako że jest to raczej ciężkie do osiągnięcia, zamiast tego możesz poszukać jakiegoś wygodnego programu WYSIWYM – What You See Is What You Mean, czyli „to co widzisz jest tym, co masz na myśli”. Różnica polega na tym, że zachowana jest logiczna zawartość dokumentu, ale jego wygląd może się trochę różnić od tego, co otrzymasz po skompilowaniu przez LaTeX-a.

Nie każdy ma ochotę uczyć się wszystkich symboli i komend, potrzebnych zwłaszcza do edycji wzorów matematycznych. Dlatego czasem warto wiedzieć, że są programy potrafiące skrócić nasz czas pracy nad dokumentem w niektórych przypadkach. Najbardziej przydatne zapewne są możliwości edycji wzorów matematycznych i tabelek, ponieważ ich wygląd bardzo różni się po skompilowaniu dokumentu od kodu źródłowego. Trudno sobie wyobrazić jak będzie wyglądał taki wzór, który w kodzie ma pół ekranu z wszystkimi komendami i symbolami.

Poniżej przedstawiam kilka mniej lub bardziej znanych programów, które mogą uprzyjemnić Ci korzystanie z zalet LaTeX-a, pomijając wadę, która utrudnia edycję – czyli tworzenie w trybie podglądu.

LyX – edytor LaTeX-a dla leniwych

LyX jest edytorem, który pozwala edytować dokument w sposób podobny jak dostajesz w Wordzie czy OpenOffice, a następnie zapisać go w formacie LaTeX. Oczywiście posiada również opcję generowania PDF-a, ale istotniejszą informacją jest to, że edytując wygodnie własny dokument, pod spodem cały czas masz LaTeX-a. Zyskujesz natomiast to, że nie musisz znać składni systemu LaTeX, żeby tworzyć w nim dokumenty. Jak już zapewne wiesz, dokument wyjściowy (PDF) może się lekko różnić od tego co zobaczysz w LyX-ie (w końcu to WYSIWYM), ale to nie powinno być żadnym problemem.

Do poprawnej pracy wymaga zainstalowanego kompilatora LaTeX, np. MiKTeX. Dzięki temu będziesz mógł podglądać swój dokument takim, jakim będzie ostatecznie, a nie tylko takim jakim go widzisz w LyX-ie.

Jako że LyX jest bardzo rozbudowanym edytorem, możesz w nim „wyklikać” nie tylko treść rozdziałów, sekcji i paragrafów, ale również tabelkę czy wyrażenie matematyczne. Oczywiście wstawienie obrazka, czy wycentrowanie tekstu jest równie łatwo osiągalne.

Jeśli dobrze opanujesz LyX-a, zapewne nie będziesz potrzebował dodatkowych programów wspomagających pracę z LaTeX-em. Nie jest to edytor jakichś konkretnych rzeczy obsługiwanych przez LaTeX-a – możesz w nim napisać cały dokument od początku do końca.

TeXaide – edytor wzorów matematycznych

Niestety TeXaide nie jest już rozwijany i na oficjalnej stronie nie da się go pobrać, niemniej jednak jak ktoś ma (lub pobierze z nieoficjalnych stron), to otrzyma bardzo mały i wygodny edytor wzorów matematycznych do LaTeX-a.

Wzór matematyczny edytuje się analogicznie jak w Wordzie czy OpenOffice – klikasz i wpisujesz. Oczywiście nie potrzebujesz znać składni (w końcu to edytor wizualny). Po skończonej edycji wystarczy skopiować do schowka i wkleić w edytorze, w którym masz otwarty swój plik źródłowy w LaTeX-u.

Minus jest taki, że nie da się zapisać (nawet w jakimś wewnętrznym formacie programu) danego wzoru, aby poprawić go w późniejszym terminie. Jak zamkniesz okno ze swoim wzorem, to zmian będziesz musiał dokonywać w kodzie źródłowym.

Producent programu obecnie rozwija inny program, który zastąpił TeXaide – jest to MathType. Niestety ten nie jest już darmowy (kosztuje prawie 100 dolarów), za to ma większe możliwości. Dostępna jest 30-dniowa wersja Trial, więc można przetestować przed ewentualnym zakupem.

TeXmacs – edytor przeznaczony dla naukowców

Czy na pewno TeXmacs jest dla naukowców? Truno powiedzieć… tak chwalą się twórcy na stronie poświęconej temu projektowi. Pewnym jest natomiast fakt, że jest całkiem rozbudowany i darmowy.

Umożliwia edycję zarówno tekstu standardowego, tabel, jak i wzorów matematycznych. O ile równania edytuje się całkiem przyzwoicie, to edytor tabel jest (moim zdaniem) trochę dziwny. Niemniej jednak warto zobaczyć jak wygląda edycja w TeXmacs-ie – być może Ty właśnie tego szukasz.

Edytowany kawałek tekstu, wzoru czy tabelki można zaznaczyć i używając Edytuj/Kopiuj do/LaTeX dostajesz wygenerowany kod źródłowy do wklejenia w edytorze z dokumentem. Co więcej, możesz zapisać plik w wewnętrznym formacie edytora, aby móc wrócić do jego edycji później.

LaTable – edytor tabel

Często w pracach magisterskich i innych dokumentach trzeba wstawić tabelkę z jakimiś danymi. Jeśli to 2 wiersze i 2 kolumny to problemu nie ma, ale jeśli tabelka jest trochę bardziej zawiła, a do tego zawiera jakieś komórki łączone, to problem jest nieco większy. Na takie potrzeby właśnie powstało LaTable (niestety link podany w Readme.txt, czyli http://g32.org nie działa).

Program jest prosty i wygodny. Pozwala tworzyć tabelki o wskazanej liczbie wierszy i kolumn (oczywiście można je również dodawać i usuwać po stworzeniu tabelki), łączyć sąsiadujące komórki, ustawiać wyrównanie (do lewej/do prawej/centrowanie), ustawiać obramowanie – czyli wszystko czego potrzeba w większości tworzonych tabelek. Pod przyciskiem Show/Hide Code Preview dostajemy kod LaTeX do wklejenia w ulubionym edytorze z naszym dokumentem.

Co wybrać?

Pytanie to nigdy nie jest proste. Jeśli znasz już LaTeX-a na wylot i używasz często, zapewne wygodniej będzie w niektórych przypadkach skorzystać z jakiegoś prostego edytora tabel lub edytora wzorów matematycznych – całą resztę napiszesz z palca. Jeśli natomiast zaczynasz przygodę z LaTeX-em, lub potrzebujesz stworzyć w nim jakiś dokument aby później zapomnieć (np. niektórzy wykładowcy wymagają od studentów, żeby referat był napisany w LaTeX-u :)), zapewne prościej, szybciej i wygodniej będzie skorzystać z LyX-a.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wyszukać innych programów tego typu. Nie brakuje takich, nawet darmowych. Być może znajdziesz dla siebie coś wygodniejszego niż przedstawione przeze mnie.